Jako, że nie byliśmy w domach na “Wszystkich świętych” skorzystaliśmy z okazji ( 11 listopada ) i wyjechaliśmy z wrocławia do naszych domów. Pierwsze kilka dni spędziliśmy w Brzesku, a następne w Majdanie Nepryskim. Niestety w Brzesku pogoda nie dopisała i nie mieliśmy okazji do przetestowania nowego softboxa ;]. W mojej wiosce pogoda, jak widać poniżej, była dużo lepsza… Mieliśmy okazje rąbać drewno, piec ciasta i przede wszystkim spotkać się ze znajomymi i rodziną. Na pierwszym zdjęciu kieliszek “malinówki” autorstwa mojego taty, a zdjęcie autorstwa Ani:D
Ania: Podczas gdy chłopcy rąbali drewno ja się troszkę błąkałam z tym kieliszkiem, więc co by się za szybko nie upić obrałam sobie ów kieliszek za model. Przynajmniej się nie ruszał;)
W lesie korzystaliśmy tylko ze światła zastanego, bo niestety kable odmówiły posłuszeństwa. Grzesiek nie może się już doczekać bezprzewodowych wyzwalaczy. Od świąt z pełnotatowej dziewczyny zostane jedynie na pół etatu, resztę c czasu wypełniać będzie mu nowy sprzęt;)










Niezłe, niezłe… ale ten oponek proszę wyciąć. Bo ludziom na ulicy się nie pokażę ze wstydu ;)
Izunia nie przesadzaj, niezła z Ciebie d….
Pozdarawiamy Was serdecznie. Ale sie uwineli z tymi zdjeciami, jeszcze raz dziekujemy!!!!!!
pierwsze zdjecia na 2.8 robione? Jak sie softbox spisal, he? :)
Pierwsze zdjecie robilismy na 2.8. Reszta to chyba min 3.2. Sam softbox fajnie. Jedyna rzecz, która mnie denerwowala to zle zaprojektowane złącze ze statywem. Jest na takiej śmiesznej kulce i ciagle sotbox opada. Cos sie z tym zrobi…
Fajna Oponka :)
W odpowiedzi na twój komentarz to jest http://www.najlepszefoto.pl
pozdrawiam!
Wielkie dzieki :)
Bardzo fajne zdjęcia, mi strasznie przypadły do gustu zdjęcia z pierwszej części posta
A ja nie widzę żadnej oponki , śliczni jesteście:)
Państwo P. też piękni:)