Zaczynam tęsknić…


Teraz czas na ślub z duszą! Nieco bajkowo, rodzinnie i bez zadęcia. Taki właśnie był ich ślub. Ceremonia odbyła się w kameralnym wręcz kościółku w Okocimiu k/Brzeska, a późniejsze wesele w restauracji August w Brzesku. Przemiłą niespodzianką dla gości i dla nas samych okazał się polonez, który został spontanicznie zatańczony przez gości weselnych na olbrzymim trawniku przed restauracją. Chylę tu czoła dwójce Wodzirejów z Brzeska, którzy poradzili sobie z ok 100 osobami prowadząc ich w kółkach, kółeczkach, czwórkach, ósemkach a nawet szesnastkach w takt muzyki przy użyciu jednego maleńkiego mikrofonu! To się nazywa mieć posłuch:) Weselnicy wyglądali jakby ćwiczyli ten układ co najmniej od tygodni. Oprócz tego prowadzący zaskoczyli wszystkich gości, a zwłaszcza tych młodszych układami tanecznymi do największych hitów minionego lata!
Jeśli któryś z gości się przyjrzał, to może dostrzegł dwóch fotografów tańczących sobie w kąciku.. tak tak nam tez się tamta atmosfera udzieliła:)
Kilka tygodni po ślubie umówiliśmy się na sesję plenerową, na która Kasia przygotowała się fantastycznie! Wymarzyła sobie sesje pt Alicja w krainie czarów. Mnóstwo dekoracji, gadżetów, pomysłów-bajka!





































Dużo pracy, terabajty zdjęć, kolejne sesje…

Pamiętacie Monikę i Sławka z ich sesji narzeczeńskiej?
Zapraszamy Was na ich ślub i wesele a później… do lasu:)
Miłość była w powietrzu tego dnia, a my wcale nie czuliśmy się jak w pracy na posterunku, lecz jak ich starzy, dobrzy znajomi. Więc właczcie teraz głośniki, naciśnijcie PLAY i przenieście sie w ich magiczny świat.
Czujecie to? Ja za każdym razem mam łezkę w oku..
Moniko i Sławku dziękujemy za możliwość bycia tam z Wami i mamy nadzieje, że jeszcze będzie okazja by się spotkać!
Polecamy oglądanie w wersji HD.


































